środa, 26 maja 2010

Emilia i Piotr

Najciekawsze są zawsze plenery a zwłaszcza te gdzie możemy połączyć dwa bardzo różniące się między sobą klimaty. W przypadku sesji zdjęciowej Emilii i Piotra były to Ogród Botanieczny oraz Stary Rynek. Tak jak w ogrodzie mogliśmy się czuć spokojnie to na starym rynku skupiały sie na nas oczy przechodniów, jednak Emilia i Piotr wykazali sie ogromnym profesjonalizmem i nic sobie specjalnie z tego faktu nie robili. Na koniec gdy zapytali się mnie czy wszystko jest ok i czy wystarczy zdjęć, ja tylko się uśmiechnąłem i powiedziałęm że mógłbym z tego materiału zrobić 2 albumy :).







poniedziałek, 10 maja 2010

Ania i Marcin

Kto by pomyślał, że nasza przygoda skończy się nad morzem. To bardzo odkrywcze robić zdjęcia w nowych miejscach a nadmorskie klimaty zawsze były dla mnie czymś ożywczym. Gdyby nie brak miejsca na kartach to robiłbym zdjecia jeszce długo ... ale album ma w końcu skończoną liczbę stron - niestety.